Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
krzyz300
 

 

zmartwychwstanie300

po co nam dzisiaj święci? 

 
Uroczystość Wszystkich Świętych kieruje nasze spojrzenie na Królestwo Niebieskie. Życie wieczne, zbawienie. Ale ilu będzie tak dzisiaj się zastanawiać, czy moje życie jest przyjaźnią ze świętymi? Własnie niebo i święci wskazują nam po raz kolejny na zwycięstwo Jezusa, Baranka bez skazy i tych, którzy już doszli do celu. 

Czy jestem człowiekiem wielkiej wiary, czy tylko powierzchownego zaliczania tego, co muszę zrobić? Bardzo powszechny jest dzisiaj brak oczekiwania na Jezusa, brak przygotowania się na Jego ostateczne przyjście w chwale. Wielu nie wie, że nie tutaj jest nasza ojczyzna, ale teren naszego pielgrzymowania. Przygotowania się na spotkanie z Jezusem w chwale. Nie tylko brak oczekiwania nam towarzyszy, ale swoiste poczucie, że żyjąc z Jezusem, według Jego prawa coś tracimy. Co więc tracimy? Nasze posiadanie, to, czym tak bardzo lubimy się otaczać. Staje się ono wręcz kultem posiadania, aż do bałwochwalczego zadowolenia. Czy przez moje posiadanie, nie zasłaniam sobie obrazu Boga, czy inni nie budują w moim życiu bałwochwalczego parawanu, którym zasłaniam Pana i Zbawiciela?? 



mt4 1 11

Dzisiaj w tym dniu duchowej zadumy dobrze jest spojrzeć na siebie i ocenić, jak żyjemy. Często bowiem wolimy posiadać wiele różnych dóbr, nawet w nadmiarze, niż Jezusa, Te dobra są dla nas cenniejsze nad wszystko. Dlaczego? Jesteśmy nauczeni, aby gromadzić sobie wiele różnych skarbów, wiele dóbr, bo nasze posiadanie świadczy w świecie o nas, jak bardzo jesteśmy zapobiegliwi, wręcz gospodarni. Ale w tej naszej trosce nie posiadamy Jezusa. Miejsce dla Niego wypełniliśmy innymi dobrami. A Jezus mówi nam: "Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie" (Mt 5,3). Ubodzy w duchu, to ci, którzy otwarci są na duchowe bogactwa. Czy te słowa dotyczą mnie? Albo jaka jest moja korzyść z posiadania wielu różnych dóbr, gdy Jezus mnie się gdzieś zatracił? Jak wiele jest pokus, aby nie odrzucać swego posiadania, aby w to miejsce nie wprowadzić Jezusa. 
Świat codziennie zarzuca mnie tymi pokusami. Nie umiem się od nich odciąć i gromadzę, gromadzę... Czy więc dzisiaj, w tym szczególnym dniu dostrzegam jak żyję w tym świecie konsumpcji, takiej modzie i w takim stylu życia, który jest lansowany i zastanowić się, czy potrafię iść jeszcze na wyrzeczenie, aby wyrzec się świata dla Jezusa??? Czy Jezus jest Panem mego życia, czy jest nim jakaś rzecz lub osoba, lub posiadanie? 
 
Ubodzy w duchu są błogosławieni, szczęśliwi. A czy ja do nich należę??? Pokazują na nas palcami, jako na tych nieudaczników, tych ostatnich, tych, któzy chcą iść za jakimś Jezusem, a przecież On tylko utrudnia życie. Ale właśnie tutaj, Jezus mówi do nas: "Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni. Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię. Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni. Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią"(Mt 5,4-7). Jezus nie mówi, że są to jacyś nieudacznicy, ale że są błogosławieni, szczęśliwi, to ci, którzy posiedli szczęście. NIe ci, któzy są zepsuci przez świat, wyzwoleni, nowocześni, bogaci, ale właśnie "Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą"(Mt 5,8). Nie tamci, którzy zaufali światu i tym różnym bożkom, które odciągają człowieka od Boga, ale własnie oni będą oglądać Boga . I nie ci, którzy zbijają kosmiczne majątki na wywoływaniu wojen i produkcji oraz sprzedaży broni i technologii do zabijania człowieka, ale "Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi"(Mt 5,9). Szczęśliwi to nie ci, którzy uciskają i gnębią innych, ale "Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie"(Mt 5,10). Właśnie ci, uciskani i prześladowani są najbliżej Boga. Ci, którzy znoszą te wszelkie prześladowania dla imienia Jezusa. Właśnie ich nazywa Jezus szczęśliwymi, bo "Błogosławieni jesteście, gdy /ludzie/ wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie. Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami"(Mt 5,11-12).
Wielka jest nasza nagroda w niebie. Nie w świecie i na stanowiskach, ale w niebie. Tutaj natomiast wielokrotnie spotyka nas różne prześladowanie, spadają na nas różne przykre doświadczenia, ale mimo wszystko czeka na nas wielka nagroda. 
 
Jacek Zamarski

Parafia św. Marcina z Tours

Pierwsze wzmianki o kościele zbudowanym w tym miejscu pochodzą z roku 1326. Kościół został wybudowany w stylu gotyckim, jednak w czasie swojej historii przeszedł wiele zmian. Został przebudowany w XVIII wieku, a na przełomie XIX i XX wieku podczas prac remontowych kościół powiększono o przylegającą do niego wieżę wycinając tylną ścianę.


Nasz kościół parafialny istnieje już ponad 550 lat, jest bowiem datowany według badań między rokiem 1464 a 1466.