Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

 

 

 

 

Uwielbienie to nie tylko czas na modlitwie z innymi. To również czas spędzony sam na sam z Bogiem. Czas, kiedy to ON jest wywyższony
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Parę słów o uwielbieniu

 
Dlaczego w naszym życiu konieczne jest uwielbienie?

Katechizm Kościoła Katolickiego uczy nas, że „Modlitwa jest wzniesieniem duszy do Boga [...] Uwielbienie jest tą formą modlitwy, w której człowiek najbardziej bezpośrednio uznaje, że Bóg jest Bogiem. Wysławia Go dla Niego samego, oddaje Mu chwałę nie ze względu na to, co On czyni, ale dlatego że ON JEST." (KKK 2639)

 

Jesteśmy stworzeni do uwielbiana Boga i właśnie uwielbienie jest najwyższą formą modlitwy. W całym naszym życiu mamy być tymi, którzy nieustannie wielbią Pana.  Uwielbienia uczy nas  Pismo św., gdzie jest tak wiele przykładów uwielbienia i oddawania chwały Bogu. Właśnie modląc się Słowem Bożym stajemy się ludźmi wielbiącymi Boga, wtedy to właśnie uwielbienie zaczyna nam towarzyszyć. 

 

Należy powiedzieć tak, że, wielbienie Boga to, postawienie Go ponad wszystkim w swoim życiu. Bóg jest najważniejszy w życiu i to On nadaje sens wszystkim naszym drogom i każdemu postępowaniu. To również wchodzenie w bliskość Boga, bo to właśnie Bóg nadaje sens memu życiu. 

 

Przez modlitwę i przez uwielbienie prowadzi nas Duch święty i On prowadzi nas wprost do chwały Boga. Stajemy się więc domownikami Boga. Jesteśmy tak blisko Tego, który sam mówi o sobie JESTEM, KTÓRY JESTEM (Wj 3,14). W tym spotkaniu skupiamy uwagę na Nim samym: to ON jest w centrum. Nie prosimy więc o pomoc, czy o rozwiązanie jakiegoś naszego problemu. To sam Bóg jest centrum naszej modlitwy, właśnie ON jest podmiotem naszego zachwytu. 

 

Gdy wchodzimy w uwielbienie, to nie tylko odrywamy się od myślenia o sobie, o swoich sprawach, tym, co nas raduje czy przygniata, ale to prawdziwe zatopienie się w Bogu, przylgnięcie do Niego. To właśnie wtedy możemy doświadczyć "jak słodki jest Pan" (por. 1P 2,3), zanurzyć się w Jego obecność, by "skosztować i zobaczyć, jak dobry jest Pan" (por. Ps 34,9). Stąd już bardzo krótka droga do ogłaszania Jego potęgi i panowania, do wyśpiewania chwały Boga, bo to sam Duch Boży przychodzi nam z pomocą nawet wtedy, gdy nie umiemy się modlić (por. Rz 8,26).

 

Uwielbienie jest życiem wiarą, oddychaniem pełnymi płucami i sercem, bo ono wypływa z doświadczenia Boga. Bóg obdarowuje nas, dając nam doświadczenie wielkiej radości, bo owocem Ducha jest  miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie, jak poucza nas św. Paweł w Liście do Galatów (por. Ga 5,22-23). 

 

Czasem pada pytanie po co to tak bardzo radosne uwielbienie? Po co muzyka, klaskanie, a nawet taniec? Czy to aby nie przesada? Absolutnie NIE!!! To nie tylko nawiązanie do starotestamentalnej postawy Żydów, którzy tak chwalili Pana, nie tylko wzorowanie się na postawie Dawida, który krocząc z Arką Przymierza tak radośnie tańczył w obecności Pana: Dawid sprowadził z wielką radością Arkę Bożą do Miasta Dawidowego. Ilekroć niosący Arkę Pańską postąpili sześć kroków, składał w ofierze wołu i tuczne cielę. Dawid wtedy tańczył z całym zapałem w obecności Pana i z całym domem izraelskim prowadził Arkę Pańską wśród radosnych okrzyków i grania na rogach (por. 2Sm 6,12-15). To już tu wchodzenie w swoiste przygotowanie do chwały wiecznej, przygotowanie do przeżywania tego, czego "ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują" (1Kor 2,9).

 

Wyjście ze smutku, nostalgii i obojętności, a wejście w prawdziwą radość doskonale oddają słowa ze Starego Testamentu: "Pan jest moja mocą i źródłem męstwa! Jemu zawdzięczam moje ocalenie. On Bogiem moim, uwielbiać Go będę, On Bogiem ojca mego, będę Go wywyższał" (Wj 15,2). Trzeba nam ogałaszać Jego chwałę: "Wielki jest Pan i godzien wielkiej chwały" (Ps 48,2), bowiem jak czytamy u Izajasza: "Lud ten, który sobie utworzyłem, opowiadać będzie moją chwałę" (Iz 43,21). 

 

Dla wielu nieprzekonanych koronnym wskazaniem i zachętą powinna być postawa Maryi, która podczas swej obecności u krewnej Elżbiety wypowiada swój hymn uwielbienia, bardzo, bardzo radosny, Magnificat, któym cały Kościół codziennie modli w Liturgii Godzin: "Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy" (Łk 1,46-55). Uczyć się również możemy od wcale nie młodego Zachariasza, który również w swoim napełnieniu Duchem Świętym i rozradowaniu, gdy bierze Jezusa na swe ręce wychwala Boga słowami: "Niech będzie uwielbiony Pan, Bóg Izraela, że nawiedził lud swój i wyzwolił go, i moc zbawczą nam wzbudził w domu sługi swego, Dawida" (Łk 1,68-69).

 

Bóg wzbudza w nas moc zbawczą, wcale nie mniejsza niż ta, z jaką woła Zachariasz i potrzeba, aby w naszym sercu również rozbrzmiewało radosne uwielbienie. Słyszałem już tak dziwne usprawiedliwienia dlaczego osoby nie podejmują uwielbienia, że chaba napiszę na ten temat osobny artykuł. Jeśli przez cały czas tego nie robiłeś, to wreszcie nadszedł dla ciebie ten czas. Masz doskonałe warunki i zapraszam Cię na comiesięczne uwielbienie: Wieczór Uwielbienia czy Wieczór Chwały. Bóg zaprasza Cię i czeka, właśnie na Ciebie: "Oto stoję u drzwi i kołaczę: jeśli kto posłyszy mój głos i drzwi otworzy, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze Mną" (Ap 3,20).

 

Zapraszam Cię już dzisiaj do radosnego uwielbienia Boga. Jestem przekonany, że Bóg chce jeszcze bardziej rozradować Twoje serce i całe Twoje życie. NIe da się żyć bez uwielbienia!!! Ucz się wpierw od Maryi i Zachariasza bardzo radosnego uwielbienia. Jeśli nie umiesz - zapraszan na Wieczór Chwały lub Wieczówr Uwielbienia. Jezus czeka.

 

 

 
Jacek  Zamarski

Parafia św. Marcina z Tours

Pierwsze wzmianki o kościele zbudowanym w tym miejscu pochodzą z roku 1326. Kościół został wybudowany w stylu gotyckim, jednak w czasie swojej historii przeszedł wiele zmian. Został przebudowany w XVIII wieku, a na przełomie XIX i XX wieku podczas prac remontowych kościół powiększono o przylegającą do niego wieżę wycinając tylną ścianę.


Nasz kościół parafialny istnieje już ponad 550 lat, jest bowiem datowany według badań między rokiem 1464 a 1466.