Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

INTENCJE

Aktualne
intencje mszalne

Ogłoszenia

Ogłoszenia duszpasterskie

Historia

Historia naszego kościoła

Dyspensa od niedzielnej Mszy św, oraz

Komunikat Komisji Episkopatu Polski

KOMUNIA NA RĘKĘ?

Warszawa, 3 października 2020 r.  

Komunikat Komisji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów KEP 

W związku z zapytaniem o publiczne inicjatywy krytyczne wobec Komunii świętej na rękę, przypominamy, że chociaż główną formą przyjmowania Komunii w Polsce jest Komunia do ust (Wskazania KEP z 2005 r. nr 40), to jednak nie oznacza to, że inne zatwierdzone przez Kościół formy miałyby być same z siebie niegodne, niewłaściwe, złe lub grzeszne, jeśli spełnia się warunki stawiane w tej kwestii przez prawo liturgiczne. 

Niewłaściwe i krzywdzące wiernych jest twierdzenie, że przyjmowanie Komunii świętej na rękę, jest brakiem szacunku wobec Najświętszego Sakramentu. Podobnie niesprawiedliwe jest ukazywanie osób przyjmujących Komunię świętej na rękę jako tych, którzy „winni są Ciała i Krwi Pańskiej”, z założeniem, że czynią to bez uszanowania, którego domaga się św. Paweł w 1 Liście do Koryntian. Co prawda Sobór Trydencki używa tego fragmentu na przypomnienie o godnym i pełnym czci przyjmowaniu Ciała Pańskiego, ale nadaje mu również wymiar duchowy, ukazując że niegodnym jest przyjmowanie Komunii w grzechu (Dekr. o Euch., sesja 13: 1/A, r. 7). Dodajmy, że słowo „niegodne” oznacza to, czego się nie godzi czynić, a tymczasem Kościół w swoim prawie uznaje za „godny” zarówno jeden, jak i drugi sposób przyjmowania Komunii. Potępiając jeden z godziwych sposobów przyjmowania Komunii świętej, wprowadza się nieład i podział w rodzinie Kościoła. 

Nie można też stwierdzić, iż Komunia święta na rękę jest sama z siebie profanacją. W ten sposób zarzucałoby się Stolicy Apostolskiej, która dopuszcza Komunię na rękę, że akceptuje profanację (por. Mszał Rzymski, OWMR 161, rzymska instrukcja Redemptionis Sacramentum nr 92). Tymczasem faktyczna profanacja Eucharystii to czyn „mający znamiona dobrowolnej i poważnej pogardy okazywanej świętym postaciom” (instr. Redemptionis Sacramentum 107, por. KPK kan. 1367). Nie można więc zarzucać profanowania Eucharystii osobom, które z różnych powodów pragną przyjąć z wiarą i czcią Komunię świętą na rękę, zwłaszcza w okresie pandemii. 

Przypominamy także wszystkim szafarzom Komunii, zwyczajnym i nadzwyczajnym, że są oni zobowiązani do przestrzegania prawa liturgicznego, które stanowi, że kiedy nie ma niebezpieczeństwa profanacji, nie można ani zmuszać, ani zabraniać Komunii w jednej czy drugiej formie (por. Redempt. Sacr. nr 12). Szafarze nie mogą twierdzić, że samo udzielenie Komunii na rękę stanowi niebezpieczeństwo profanacji, jeśli wierny z wiarą i szacunkiem prosi o tę formę Komunii. Prawo oceniania i zmieniania praktyki liturgicznej należy do Stolicy Apostolskiej i dopóki ona uznaje Komunię na rękę za godziwy sposób udzielania wiernym Ciała Pańskiego, nikt nie powinien tego sposobu potępiać. Kto zaś to czyni, wprowadza nieład i podział w rodzinie Kościoła. Może się natomiast zdarzyć, że w okresach nadzwyczajnych, jak np. trwająca epidemia, biskupi na swoim terenie tymczasowo zawężą obowiązujące prawo (por. List kard. Saraha z 3 września br.), czemu należy być zawsze posłusznym, aby zachować w Kościele pokój, o który modlimy się we Mszy przed samą Komunią

Niech szafarze udzielający Komunii na rękę poczuwają się do szczególnie wielkiej dbałości o cześć wobec Najśw. Sakramentu, zwracając uwagę na to, aby przy Komunii nie dopuścić do gubienia okruszyn Hostii. W tym celu powinni dbać o jakość stosowanych do Mszy hostii, z wielką uwagą dbając o to, aby się nie kruszyły i nie pozostawiały na dłoniach wiernych okruszyn. Warto też przypomnieć za Mszałem, że „ilekroć przylgnie do palców jakaś cząstka Hostii, zwłaszcza po łamaniu Chleba i Komunii wiernych, kapłan powinien otrzeć palce nad pateną, a jeśli to konieczne, obmyć je. Ma również zebrać cząstki znajdujące się poza pateną.” (OWMR 278). Kongregacja ds. Nauki Wiary w 1972 r. wyjaśniła, że „zasadniczo otarcie palców nad pateną powinno wystarczyć. Ale mogą się zdarzyć i takie przypadki, w których konieczna jest ablucja palców, jeśli np. wyraźnie widoczne partykuły pozostaną przyklejone do palców z powodu pocenia się.” (dekl. De fragmentis eucharisticis). Jeśli kapłani są zobowiązani do sprawdzenia czy na dłoniach nie pozostały okruszyny Hostii (OWMR 278), podobnie powinni postępować wierni. Dlatego ci, którzy z uzasadnionych powodów proszą o Komunię na rękę, zaraz po spożyciu Ciała Pańskiego powinni uważnie obejrzeć dłonie oraz zebrać i spożyć ze czcią każdą widoczną okruszynę, która mogła oderwać się od Hostii. 

Bp Adam Bałabuch 
Przewodniczący Komisji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów 
Konferencji Episkopatu Polski 

Święto Ofiarowania Pańskiego

ofiarowanie 300

     

    Święto Ofiarowania Pańskiego obchodzi Kościół czterdzieści dni po Bożym Narodzeniu. Wiążą się z nim trzy wydarzenia: „oczyszczenie Maryi”, „wykupienie” pierworodnego Dziecka przez uiszczenie przewidzianej przez Prawo ofiary oraz „przedstawienie” Go w świątyni. Po kultowym akcie przedstawienia, czyli ofiarowania na wzór ofiar składanych przez kapłanów w Świątyni, ma miejsce scena prorocza. Prorokini Anna i sędziwy prorok Symeon jako przedstawiciele wierzącego Izraela, pod natchnieniem Bożego Ducha pozdrawiają „Mesjasza Pańskiego”.

   Właśnie to bogate w treść święto to doskonała okazja do naszego osobistego zawierzenia się Bogu, który nieustannie działa w naszym życiu. Pozwólmy Panu działać w naszej codzienności, abyśmy byli widocznymi znakami działania Bożej łaski w świecie.

   Święto bogate w znaki stawia przed nami również ważne pytania: czy potrafisz oddać to, co najcenniejsze w twoim życiu Bogu? Czy chcesz, aby to służyło Bogu i innym ludziom? Czy chcesz wejść przestrzeń błogosławieństwa Boga tak jak Józef i Maryja, ofiarowując Jezusa w świątyni?

 Przeczytaj artykuł o Święcie Ofiarowania Pańskiego                                                         

       

Rekolekcje Wielkopostne

rekol wp 2018 300

   Kolejne w naszym życiu rekolekcje, chcą przybliżyć nam Boga: Ojca, Syna i Ducha Świętego, ale także przybliżyć nas do Boga Ojca, który nas stworzył, do Jego Syna Jezusa Chrystusa, który nas odkupił i do Ducha Świętego, który nas stale uświęca. Stą temat rekolekcji „Znowu w domu Ojca”. Dzięki współpracy z Bogiem odnowimy, chodząc mocno po ziemi, wieczną i piękną perspektywę, o której mówi nam Apostoł: „właśnie głosimy, jak zostało napisane, to, czego ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują”. Nam zaś objawił to Bóg przez Ducha. Duch przenika wszystko, nawet głębokości Boga samego. (1Kor 2,9-10). W tym roku duszpasterskim mamy pewność szczególnej obecności Ducha Świętego, który działa nie tylko w kościele jak budowli, ale przede wszystkim w Kościele Domowym, którym jest rodzina, wspólnota ludzi wierzących i pogłębiających swoją wiarę.

   Każdy dzień rekolekcyjny rozpocznie się 10 minut przed godziną rozpoczęcia Mszy św.: Zapraszam do wysłuchania krótkiej „przypowieści” i piosenki dnia. Znajdą się one także w „plecaku rekolekcyjnym”. Plecak jest konieczny w drodze. Dlatego uczestnicy rekolekcji przychodząc z kościoła do domu będą mogli odnaleźć internetową stronę parafialną www.marcin-cwiklice.pl i otworzyć Plecak rekolekcyjny i skorzystać z zawartych tam „rzeczy”, by zasiąść przy nim z całą rodziną. Jest w nim także „zadanie”, codziennie inne, ale przyjemne!

   Niech święty Marcin, patron ćwiklickiej wspólnoty rozgrzewa serca dzieci, młodzieży i dorosłych do miłości Boga i ludzi.

                                                                           Rekolekcjonista ks. Teodor Suchoń

 Zobacz plan rekolekcji...

 

 

       

Wielki Post - czas nawrócenia

Parafialne serdeczności

Pomnożone czy zakopane talenty

300 talent znak cien

      Dzisiejsza przypowieść o talentach, które bogaty człowiek przekazuje swoim sługom, aby je pomnażali podczas jego nieobecności doskonale pasuje do czasów nam współczesnych i nic nie straciła ze swej aktualności. Jezus kreśli ten obraz przed każdym z nas i każe nam odpowiedzieć na pytanie: jakim jestem człowiekiem, który obraz sługi pasuje do mnie najbardziej.

   Ta Ewangelia to nie zabawa dla małych dzieci, ale poważne pytanie, które dotyczy życia każdego chrześcijanina - tak więc jest ona właśnie dzisiaj szczególnie aktualna dla CIEBIE. Jezus kreśli obrazu trzech ludzi, z których dwóch wypełniło właściwie swe zadanie, pomnożyli otrzymane talenty i oni po powrocie swego pana otrzymali nie tylko pochwałę, ale konkretną nagrodę w swoim życiu za swoje właściwie wykonane zadanie. Zostali zaproszeni, by wejść do radości swego pana. 

   Jest jednak również pośród nich człowiek, który lęka się rozwinąć to, co otrzymał. CZy boi się pracy? Czy boi się ryzyka? Jednak on nie podejmuje swego zadania i z obawy, by nie utracił tego, co otrzymał - nic nie robi z talentem, po prostu go zakopuje. Ta postawa jest biernością wobec powierzonego zadania i zmarnotrawieniem otrzymanej szansy. Czy więc Tobie zależy na nagrodzie, którą przygotował dla Ciebie Bóg?

 

Po co nam dzisiaj święci?

cien paradise   Giusto de Menabuoi300

 

      Czy jestem człowiekiem wielkiej wiary, czy tylko powierzchownego zaliczania tego, co muszę zrobić? Bardzo powszechny jest dzisiaj brak oczekiwania na Jezusa, brak przygotowania się na Jego ostateczne przyjście w chwale. Wielu nie wie, że nie tutaj jest nasza ojczyzna, ale teren naszego pielgrzymowania. Przygotowania się na spotkanie z Jezusem w chwale. Nie tylko brak oczekiwania nam towarzyszy, ale swoiste poczucie, że żyjąc z Jezusem, według Jego prawa coś tracimy. Co więc tracimy? Nasze posiadanie, to, czym tak bardzo lubimy się otaczać. Staje się ono wręcz kultem posiadania, aż do bałwochwalczego zadowolenia. Czy przez moje posiadanie, nie zasłaniam sobie obrazu Boga, czy inni nie budują w moim życiu bałwochwalczego parawanu, którym zasłaniam Pana i Zbawiciela?? 


 

Zobacz plakat i szczegóły kursu Alpha

 
 
 

Jak ważne jest dzisiaj aby skutecznie głosić Ewangelię

Witam serdecznie naszych parafian i wszystkich gości na naszej nowej stronie internetowej. Pod adresem www.marcin-cwiklice.pl można będzie szybko i sprawnie zapoznać się z nowościami z życia parafii, przeczytać aktualne ogłoszenia parafialne, sprawdzić intencje mszy świętych w najbliższym czasie, a także zapoznać się z wieloma ważnymi informacjami dotyczącymi załatwiania spraw w kancelarii.
Współcześnie, w świecie zdominowanym przez media elektroniczne, nasza strona internetowa ma służyć pomocą nie tylko w szybkim przekazywaniu informacji dla parafian i gości, ale ma pomagać w osobistym rozwoju religijnym, zarówno dorosłych, jak i młodzieży czy dzieci. 
Wychodzimy naprzeciw współczesnym potrzebom parafian i współczesnego świata. Przez strony internetowe i portale społecznościowe można tak łatwo i szybko komunikować do dużej ilości zainteresowanych. To przede wszystkim współczesne narzędzie docierania z Ewangelią do każdego człowieka, szczególnie zaś młodego.
 
Serdecznie zapraszam do częstego korzystania z naszej strony internetowej.
                                                                                          ks. proboszcz Sylwester Suchoń 
 

Parę słów o uwielbieniu

Dlaczego w naszym życiu konieczne jest uwielbienie?

Jesteśmy stworzeni do uwielbiana Boga i właśnie uwielbienie jest najwyższą formą modlitwy. W całym naszym życiu mamy być tymi, którzy nieustannie wielbią Pana.

Uwielbienia uczy nas  Pismo św., gdzie jest tak wiele przykładów uwielbienia i oddawania chwały Bogu. Właśnie modląc się Słowem Bożym stajemy się ludźmi wielbiącymi Boga, wtedy to właśnie uwielbienie zaczyna nam towarzyszyć. 

Przez modlitwę i przez uwielbienie prowadzi nas Duch święty i On prowadzi nas wprost do chwały Boga. Stajemy się więc domownikami Boga. Jesteśmy tak blisko Tego, który sam mówi o sobie JESTEM, KTÓRY JESTEM (Wj 3,14).

Czytaj całość...

Mater Admirabilis czyli Matka Przedziwna

12 września - Matki Boskiej Piekarskiej

Bazylika Najświętszej Marii Panny i św. Bartłomieja to najbardziej znane sanktuarium na Ślasku i jedno z najsłynniejszych w Polsce. W świątyni znajduje się obraz Matki Boskiej Sprawiedliwości i Miłości Społecznej, do którego co roku pielgrzymuje kilkadziesiąt tysięcy pątników (por. pielgrzymka mężczyzn i pielgrzymka kobiet). Matka Boska Piekarska jest patronką ludzi pracy na Śląsku.

Znana z XII-wiecznych dokumentów osada Piekary miała od XIV w. niewielki drewniany kościółek pod wezwaniem św. Bartłomieja Apostoła. W bocznym ołtarzu mieścił się wizerunek Maryi Panny (w typie Hodegetrii) nieznanego autora i fundatora. Geneza jego cudowności datuje się na początek XVII wieku, kiedy po przeniesieniu do ołtarza głównego nastąpiły liczne wypadki cudownych uzdrowień. Gdy w 1676 r. w Tarnowskich Górach wybuchła zaraza, ratunkiem okazała się pielgrzymka przed obraz Matki Boskiej w Piekarach. Matka Boża pomogła również w 1680 r. mieszkańcom Pragi, kiedy podczas zarazy cesarz austriacki Leopold I sprowadził obraz z Piekar i kazał nieść go ulicami miasta w uroczystej procesji. Wówczas arcybiskup praski Wellstein urzędowo potwierdził cudowność wizerunku. Wśród rzeszy piekarskich pielgrzymów był m.in. król Jan III Sobieski zmierzający pod Wiedeń 1683 r.

.

 

Czytaj całość...

Czytaj codziennie Pismo Święte

Zaproszenie do czytania Pisma Świętego

Dla każdego chrześcijanina, czymś podstawowym jest karmienie się Słowem Bożym. Czytanie Pisma świętego powinno być codzienną praktyką każdego z nas. Czy tak jest? Co nas zniechęca: czy brak czasu, czy jakieś inne przeszkody?

Chciałem zachęcić wszystkich bez wyjątku, młodszych i starszych, młodzież i rodziców, do "zaprzyjaźnienia się" z Pismem świętym, a przez to do zaprzyjaźnienia się z Chrystusem.  Spróbuj przeczytać codziennie choćby kilka zdań, a zobaczysz, jak to przemieni Ciebie. Święty Hieronim uczy nas, że nieznajomość Pisma świętego jest nieznajomością Chrystusa.

 

Parafia św. Marcina z Tours

Pierwsze wzmianki o kościele zbudowanym w tym miejscu pochodzą z roku 1326. Kościół został wybudowany w stylu gotyckim, jednak w czasie swojej historii przeszedł wiele zmian. Został przebudowany w XVIII wieku, a na przełomie XIX i XX wieku podczas prac remontowych kościół powiększono o przylegającą do niego wieżę wycinając tylną ścianę.


Nasz kościół parafialny istnieje już ponad 550 lat, jest bowiem datowany według badań między rokiem 1464 a 1466.